Diety monoskładnikowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Z czego bierze się, pozorna skuteczność diet monoskładnikowych
  2. Dlaczego ich skład jest taki, a nie inny
  3. Co wynika z ich „wyjątkowości”

Większość osób, które chcą schudnąć wybierając rodzaj treningu i diety kieruje się jedną myślą: „w jaki sposób mogę najszybciej schudnąć”. W związku z tym wybierają i wykonują mordercze treningi. Jeśli chodzi o odżywianie to oczywiście przeważa przekonanie, że im mniej się zje tym szybciej się schudnie więc im drastyczniejsza dieta tym lepiej.

Podporządkowując się tym błędnym przekonaniom wielu „ekspertów” (będących tak naprawdę wyłącznie nastawionymi na kasę sprzedawcami) tworzyło i tworzy najwymyślniejsze diety. Oczywiście każda z nich jest reklamowana hasłami mówiącymi o tym ile to kilogramów schudniemy w tydzień, czy miesiąc.

Co łączy tego rodzaju diety i porady, których udzielają ci „specjaliści”? Poniżej najważniejsze cechy diet, które zamiast nam pomóc mogą tylko zaszkodzić.

Ujemny bilans energetyczny

Pierwszą cechą, która łączy większość „cudownych diet” jest ujemny bilans energetyczny, który będzie skuteczny niezależnie od wariacji jaką zastosujemy. Jeśli Twoje zapotrzebowanie na kalorie wynosi np. 2500kcal/dzień, to nieważne, czy stosujesz dietę kapuścianą, jabłkową, buraczaną, czy jakąkolwiek inną i tak zadziała, gdy dostarczysz np. o 800kcal mniej niż wynosi Twoje zapotrzebowanie.

Sprzedawcy dobrze o tym wiedzą lecz zdają sobie też sprawę z efektuu jojo, który jest gwarantowany po odbyciu zbyt drastycznej diety. Dlatego tworzą kolejne wersje „cudownych diety” (może tym razem marchewkowa) – abyś znowu uwierzył, że to właśnie marchewka zawiera czarodziejski czynnik odpowiadający za szybki efekt.

Nieco bardziej uczciwi są twórcy i propagatorzy równie beznadziejnych diet pod tytułem „dieta 1000kcal”, „1500kcal”, itp. Oni przynajmniej informują co odpowiada za chudnięcie. Jednak nie zmienia to faktu iż w dalszym ciągu są to rady, które przyniosą Ci wyłącznie krótkookresowe efekty.

Brak niezbędnych witamin i minerałów

Kolejną cechą rozpoznawczą w/w sposobów na odchudzanie jest niedobór witamin i minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeśli stosujesz diety typu „1000kcal” to dostarczysz ich zbyt mało. Jeśli stosujesz dietę typu „kapuściana” to konsekwencje są jeszcze gorsze bo od niektórych składników odcinasz się zupełnie. Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak ważne funkcje pełnią one w organizmie. O negatywnych konsekwencjach ich braku możesz przeczytać pod tym linkiem: http://www.kfd.pl/witaminy-i-mineraly-wspomaganie-organizmu-143346.html/.

Niedobór tłuszczy

Tłuszcze zwykle padają ofiarą drastycznych diet jako pierwsze. Większość ludzi wini je bezpośrednio za nadwagą więc traktuje ich ograniczenie do minimum priorytetowo. Niestety tłuszcze w dużej mierze odpowiadają za procesy metaboliczne. Są też nośnikiem witamin, które mogą być przyswojone tylko jeśli zostaną w nich rozpuszczone. Spalanie tkanki tłuszczowej tak jak i inne procesy wewnętrzne są uzależnione od dostarczenia tłuszczy właściwej jakości i w odpowiedniej ilości. A więc odchudzając się w nieprzemyślany sposób ograniczamy swój potencjał do pozbycia się nadwagi. Sprawiamy też, że organizm robi wszystko, aby temu zapobiec, gdyż uznaje efekty naszych działań za zagrażające życiu.

Niemożność kontynuowania w długim okresie

Jak już wiesz z poprzednich artykułów to, czy będziemy kontynuować dietę, czy nie zależy od naszej Silnej Woli. Jej zapasy, które są wyczerpywalne łatwo nadwyrężyć. Jeśli przez dłuższy czas fundujemy sobie ujemny bilans energetyczny na poziomie: 700-1500 kcal to wkrótce odbije się to na naszej motywacji do kontynuowania diety.

Na początku, gdy waga szybko spada zadowolenie tym faktem rekompensuje osłabienie naszej Woli. Dodatkowo mamy sporo zapasów glikogenu i białka mięśniowego, które jest wykorzystywane na potrzeby energetyczne w razie niedoborów. Dopiero, gdy szybkie i łatwo dostępne źródła się wyczerpują i z dnia na dzień regenerują się w coraz mniejszym stopniu zaczynamy mieć problem. Waga spada coraz wolniej lub zatrzymuje się, a zasoby Siły Woli z dnia na dzień maleją. Dodatkowo nie mamy energii, a za sprawą rosnącego poziomu kortyzolu narasta w nas stres i przygnębienie.

Nie możemy tak żyć przez kolejne 5-10, czy 50 lat. W końcu musimy wrócić do pełnego odżywiania organizmu. Niestety im bardziej obetniesz kalorie w okresie redukcji tym szybciej tłuszcz, który spaliłeś wróci na swoje miejsce.

Diety cud są niesmaczne

Najzwyczajniej w świecie diety na które przechodzimy po prostu nam nie smakują. Gdy przyzwyczaimy się do określonego sposobu żywienia nasz organizm reaguje negatywnie na wprowadzane w nim zmiany. Zwłaszcza, gdy jest to zmiana diametralna – a tak zwykle bywa. To kolejny powód przyśpieszający rezygnację z diety.

Jeśli nagle zaczynamy jeść ciemne pieczywo, brązowy ryż i makaron, warzywa, których wcześniej unikaliśmy jak ognia, przestajemy używać dużej ilości ulubionych lecz szkodliwych tłuszczy to nasze posiłki przestają nam smakować. Oznacza to, że zaczniemy je postrzegać jak karę/wyrzeczenie, które z czasem się nasilają. Wiadomo jak zadziała to na naszą podświadomość – zacznie nas ona zniechęcać do jedzenia znienawidzonych posiłków i podsuwać myśli o słodyczach i Fast Food-ach z których zrezygnowaliśmy, a które tak nam smakowały.

W kolejnym artykule omówimy skrajną formę odchudzania jaką jest głodówka.

Jedna uwaga do wpisu “Diety monoskładnikowe

  1. Pingback: Odżywianie – Jak polubić odchudzanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s